RSS

Super, że jesteście;)))

Wow, ale super, że jesteście;))) Nawet nie wiecie jak się cieszę;) Byłabym tu szybciej, ale zapomniałam hasła, potem kolejnego do emaila, żeby odzyskać hasło do bloga i właściwie przez przypadek dostałam się tu na nowo;)

Od 13Bajki minęło sporo czasu i sporo też się zmieniło. Oprócz jednego, nadal piszę;) Ponieważ stworzyłam nowy blog, tego nie będę reaktywować. Za to tutaj jest link w nowe miejsce i mam nadzieję, że blogowanie znowu nabierze sensu;)

Czekam tam na Was i naprawdę się cieszę, że się tu w końcu dokopałam. Buziaki i pozdrowienia i do napisania;))))

Reklamy
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 11/05/2015 w Codzienność

 

Czy pamiętasz mnie jeszcze?

Nie sądziłam, że jeszcze kiedyś tu wrócę. Minęły ponad dwa lata od ostatniego wpisu. Wiele się zmieniło i nie wiem, czy mnie ktoś tu jeszcze pamięta. Może to znak, żeby ponownie tu zagościć? Jeśli ktoś ze starych, blogowych znajomych jeszcze tu działa, odezwijcie się proszę.

Jeśli nie, to i tak chyba już tu zostanę;)

 
5 Komentarzy

Opublikował/a w dniu 25/04/2015 w Codzienność

 

List do Romka…

Mój Drogi,

Dawno temu trafiłeś na mój pierwszy blog. Skomentowałeś post, a ja pomyślałam „jaki miły gość”. Potem zaprosiłeś na swoją stronkę. Tam dowiedziałam się, że chorujesz na raka, ale się nie poddajesz, mimo że chemie, które przyjmujesz, nieźle dają Ci w kość.

Wiesz, przestraszyłam się wtedy. Nie wiedziałam, co Ci napisać. A potem przeczytałam, że tu nie ma nad czym się zastanawiać, że rak nie powinien mieć wpływu na relacje. Ot choroba, której lepiej, żeby nie było.

Twoja odwaga mnie powaliła, Twój sposób patrzenia na świat dodawał otuchy.

Zaczęliśmy blogowe odwiedziny, e-mailową korespondencję. Czytałeś, co wypisuję, czasem chwaląc, czasem ganiąc, ale zawsze było w tym dużo szczerości i pozytywnej energii. U Ciebie dobre wiadomości przeplatały się z gorszymi, co za każdym razem wywoływało smutek. Widziałam jak gaśniesz, a ja nic tak naprawdę nie mogłam zrobić. Kolejne zabiegi, coraz gorsze samopoczucie. Słowa otuchy, jakiekolwiek bym nie pisała, brzmiały jak hipokryzja. Bo co napisać komuś, kto nie widzi poprawy, kto powoli zaczyna wątpić? Że będzie dobrze? Że się wyzdrowieje? Pisałam słowa, które chciałam widzieć jak pocieszenie, ale nie sądzę by nim były.

A potem zaczęłam opuszczać swój blog, bywać tam coraz rzadziej i rzadziej. Kontakt się urwał i mimo, że do Ciebie „wpadałam” to nie komentowałam Twoich postów. Ja chyba naprawdę wierzyłam, że Ci się uda. Że zdążę jeszcze się odezwać. No i nie zdążyłam. Myślałam naiwnie, że będziesz tam zawsze. Na swoim blogu, w blogosferze. Kilka dni temu dowiedziałam się, że umarłeś. Już nie skomentuję posta, nie napisze e-maila.

Żałuję, że wtedy tego nie robiłam, że wpadałam na chwilę i widząc, że jesteś, odkładałam to na potem, na jutro, ale jutro już nie nadejdzie. Dlatego pisze ten list. Przeczytasz go i dowiesz się z niego, że mimo, że nie znałam Cię osobiście, to będę za Tobą tęsknić.

Nie żegnam się z Tobą, bo przecież kiedyś się spotkamy.

 
5 Komentarzy

Opublikował/a w dniu 05/01/2013 w Codzienność

 

Pożegnanie;)

Witajcie moi mili;)

Mam nadzieję, że święta minęły Wam spokojnie i radośni. Dziękuję za życzenia i przepraszam, że sama ich nie wysyłałam. Za to życzę wszystkim szczęśliwego Nowego Roku, szampańskiej zabawy, a jak nie szampańskiej, to takiej, jaką każdy z Was preferuje;) Ja na jakiś czas znikam. Nie jest to pierwszy raz jak odpadam z blogowego życia. Jednak jest coś takiego, że gdy przychodzi koniec roku, trzeba czasami pokończyć pewne sprawy, coś naprostować, coś zmienić. W rok 2013 wchodzę z nowymi postanowieniami i planami. Co z tego wyjdzie, zobaczę. Kontaktów nie urywam. Zapisałam ulubione blogi, a odwiedziny nie wymagają posiadania własnego;)

Trzymajcie się cieplutko. Przesyłam buziaki i podziękowania za miłe słowa, czas i zainteresowanie;) Do napisania…

 
16 Komentarzy

Opublikował/a w dniu 30/12/2012 w Codzienność